O nas
STRONA GŁÓWNA >>

Dzisiaj jest Środa, 13 Grudzień 2017 r. Imieniny: Dalidy, Juliusza, Łucji

Wywiady

Wywiad z Darrenem Hayes'em (ex-członek zespołu Savage Garden). STRONA: 1

- Co wydarzyło się w twoim życiu od ostatniej trasy koncertowej Savage Garden ''Affirmation Tour''?
- Dla mnie ostatni rok to głownie praca nad moją pierwszą solową płytą. Ostatni koncert jeszcze z Savage Garden miał miejsce w grudniu 2000 roku w Afryce Południowej, ale już wtedy od sześciu miesięcy poświęcałem się pisaniu materiału na tą płytę. Podsumowując - rok pisania, cztery miesiące nagrywania, gotowy pierwszy klip, płyta zaraz trafi do sklepów, a ja dzisiaj zamierzam wam o niej trochę opowiedzieć.
- Czy płyta solowa to zupełne oderwanie się od tego, co wcześniej robiłeś z Savage Garden czy jest to po prostu efekt naturalnego rozwoju artystycznego?
- Płyta ''Spin'' to raczej ciąg dalszy tego, co robiłem już pod koniec Savage Garden, widać tak od początku miała się potoczyć moja kariera. Ale jestem dumny z niej też z zupełnie z innego powodu - jest mieszanką brzmień, przy których się wychowałem, z tymi, których słucham dzisiaj. Czyli znaleźć tu można trochę soulu, Marvina Gaye'a - tego, na czym kiedyś uczyłem się śpiewać, ale z drugiej strony jest i wpływ Basement Jaxx, Daft Punk, Madonny czy współczesnego r'n'b. Ta płyta to bardzo nowoczesna muzyka pop. Znajdziecie na niej moje melodie, mój tekst i moje własne poczucie humoru. Ludzie, którzy pamiętają mój głos z ballad Savage Garden na pewno nie będą zawiedzeni. A ten album to jeszcze wiele, wiele więcej...
- Co spowodowało, że opuściłeś Savage Garden i zdecydowałeś się na karierę solową?
- Savage Garden było dla mnie niesamowitym doświadczeniem. Dwie wspólne płyty, 20 milionów sprzedanych egzemplarzy. Spotkałem Daniela Jonesa jeszcze kiedy miałem 18 lat, a w tym roku stuknie mi już 'trzydziestka'. Cały czas w pewien sposób rozwijaliśmy się na oczach opinii publicznej. Ale im bardziej rozwijała się nasza kariera, tym bardziej mi przypadała rola frontmana, a on jakby trochę usuwał się w cień. Dzisiaj całymi dniami przebywa w studio i produkuje płyty innych zespołów. Ja wybrałem światła jupiterów. Obaj uważamy, że tak jest chyba rozsądniej.
- A czym różniła się praca przy nagrywaniu tej płyty, od pracy przy waszych poprzednich produkcjach?
- Na początku byłem przerażony! Przywykłem już do pracy z Danielem, przyzwyczaiłem się, że zawsze był gdzieś obok. Wszystkie utwory na płytach Savage Garden skomponowaliśmy i napisaliśmy wyłącznie we dwóch! Zanim przystąpiłem do pracy nad solową płytą, zadałem sobie pytanie - jak i w jakim celu chcę to zrobić? To nie może być kolejny album Savage Garden, musi się od niego w jakiś sposób różnić. Długo myślałem nad tym, kim jestem w oderwaniu zespołu, kogo sam sobą reprezentuję. W tym celu powróciłem do czasów, kiedy byłem jeszcze dzieckiem, włączyłem płyty, przy których kiedyś dorastałem. Postanowiłem dotrzeć do tych producentów, którzy kiedyś nagrali moje ulubione płyty - skontaktowałem się m.in. z Rickiem Nowelsem, niegdyś producentem płyt Madonny, dzisiaj współtwórcą sukcesu Dido. Zebrałem ludzi, który kiedyś byli moimi idolami i w ten sposób powstała płyta, która w najlepszy sposób opowiada o tym kim jestem, skąd pochodzę i co kiedyś robiłem. Jeżeli płyty duetu można określić jako dialog dwóch osób, to tym razem mamy do czynienia z moją własną, solową wypowiedzią.
- Pracowałeś teraz również z Walterem Afanasieffem, producentem ostatniej płyty Savage Garen. Czyli jednak jakieś nawiązanie do przeszłości?
- Mimo iż współpracę z Walterem wspominam rewelacyjnie, to nie z nim początkowo chciałem nagrywać ten materiał. Jest niesamowitą osobowością, świetnym muzykiem i przede wszystkim profesjonalistą. Kiedy już napisałem na płytę około dwudziestu utworów i wiedziałem, że chcę nagrać coś w stylu Dido-elektroniczno-popowo-folkowym, poprosiłem go o napisanie kilku ballad, bo wiedziałem, że przede wszystkim ich się po mnie oczekuje. Zamknęliśmy się w studio na dwa dni, ale zamiast ballad powstały tak energiczne kawałki, jak 'Spin', 'Insatiable' czy 'Heart Attack'. Jednocześnie nie były podobne do niczego, co każdy z nas robiłby wcześniej. Czuję , że pracuje nam się tak dobrze, bo działamy na siebie jak katalizatory - jeden inspiruje drugiego. On nie chciał brzmieć jak Walter A. ani nie zamierzał nagrać kolejnej płyty w stylu Mariah Carey, ja chciałem zrobić coś innego niż Savage Garden. Jesteśmy dumni ze swojej przeszłości, ale to już przerabialiśmy, czas ruszyć naprzód. Po sześciu tygodniach, do ilu rozciągnęła się nasza praca, powiedziałem - ''Cóż, chyba nie ma innego wyjścia, niż żebyś to ty wyprodukował ten album. Najlepiej rozumiesz, co chcemy osiągnąć.''

Dodatkowe informacje: www.sonymusic.pl

| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | Następna strona >>
Muzyka polska
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyka zagraniczna
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyczny deser
MUZYKA Z GŁOŚNIKA...
EKRANIZACJA
LISTY PRZEBOJÓW
CHWILA WYTCHNIENIA
NO TO GRAJ
TROCHĘ SOFTU
NA FALI
UJAWNIJ SIĘ
WYWIADY
SZAŁ CIAŁ
PIGUŁKA
Muzyczny odlot
WYDARZENIA KULTURALNE
MODERN ROCK REV.
Listy przebojów
BILLBOARD SINGLES (18.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

EUROCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

UKCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

Subskrypcja
ZAREJESTRUJ SIE (NOWY FORMULARZ)
Muzyczne szukanie
 
 
 

Tysiące tanich przedmiotów!
Tysiące tanich przedmiotów!

W górę

DNC | REKLAMA | POCZTA | POMOC | ZUIOP

Wszelkie prawa zastrzeżone - DNC WebDesign 2000 - 2017