O nas
STRONA GŁÓWNA >>

Dzisiaj jest Piątek, 16 Listopad 2018 r. Imieniny: Edmunda, Marii, Marka

Co nowego?

Pink Freud - Alchemia

Zawsze lubiłem płyty koncertowe. Są artyści, których pokochałem nie za nagrania studyjne, ale za to, co usłyszałem na ich koncertach. Słuchając takich płyt, prawdopodobnie nauczyłem się i dowiedziałem o muzyce więcej niż podczas lektury albumów studyjnych. To, co przede wszystkim proponuje formuła live, to śledzenie procesu powstawania dźwięków, podglądania muzyków w, jakby nie było, intymnej sytuacji. To trochę tak, jak miłość do osoby, którą kochasz nie tylko podczas kolacji przy świecach, ale i o poranku, jedząc z nią na śniadanie bułkę z masłem. Nic ci nie umknie.
Wszystko zaczęło się w ... stodole jednej z podkrakowskich wsi. Znalazłem się w niej razem z Jackiem Żakowskim, współwłaścicielem klubu Alchemia, szukając dla mnie wzmacniacza, na którym miałem zagrać koncert. To, co zobaczyliśmy na poddaszu stodoły wmurowało nas w ziemie: potężne jak szafa, dostojne organy Hammonda. I juz wiedzieliśmy, co chcemy zrobić - zagrać na takim koncert w Alchemii, miejscu idealnym to tego przedsięwzięcia, ze wszystkimi warunkami akustycznymi, atmosferycznymi, towarzyskimi, organizacyjnymi i historycznymi, jakie oferuje.
A potem trzeba, bylo czekać. I to długo, bo Marcina Maseckiego usłyszałem na żywo po raz pierwszy kilka miesięcy później, w jednym z warszawskich klubów. I to był drugi strzał. Po tym, co wówczas usłyszałem, wiedziałem, ze Masa jest ...., jaki? Sami zobaczycie.
Po telefonie do Olka Witynskiego, współwłaściciela Alchemii, wiadomo juz było, ze to się musi udać. Musieliśmy ustalić terminy. No i zabrać się do pracy. Kuba, Tomek, Tomek, Marcin i ja mieliśmy dwa dni na zaaklimatyzowanie się z brzmieniem instrumentów oraz ze sobą oddzielnie i razem w tak dużym składzie. To była naprawdę "szybka randka". Trzeciego dnia weszliśmy na scenę.
Utwory, które znajdziecie na tej płycie to zapis pierwszego z koncertów, który zagraliśmy w listopadzie 2006. Tematy, które wybraliśmy do demontażu i hiperinterpretacji pochodzą z różnych okresów działalności Pink Freud, jednak sposób, w jaki je potraktowaliśmy, jest juz czysto "Alchemiczny". To miejsce, ten skład, ta chwila, na nowo miały stworzyć te kompozycje. Niekiedy fantastyczność chwili przybierała ekstremalne formy, gdzie przedmioty martwe przejmowały za nas ster wydarzeń. W utworze "Madmoiselle Madera", w momencie największej prędkości organicznej maszyny, która, wydawałoby się, ze pędzi ku nieskończoności, "stop" powiedział komputer rejestrujący koncert. Wśród wcześniejszych utworów znalazła się tez kompozycja premierowa pt. "Punk Freud". To nasz szalony pościg za idealizmem, próba połączenia punkowej drapieżności z jazzową wirtuozeria, formy z anarchia. Role niespodzianki przydzieliliśmy utworowi "Boogie Woogie Waltz". Juz wcześniej chodziła mi po głowie myśl o wpleceniu tego tematu w jakąś szalona formę free, a ten wieczór wydawał się do tego idealny. Odkręciliśmy zawory bezpieczeństwa, a Tomek Duda wbił się ze swoim saksofonem w werbel, co z pewnością zwróci Wasza uwagę.
Koncert jest najwyższym spełnieniem. W graniu na żywo najważniejsze są emocje, kolektywny opis rzeczywistości, w jaką przenosi się zespół i magia tej chwili. Gdy docierasz do momentu, w którym wyłącza się myślenie, zapominasz, że grasz rękoma, zapominasz, że teraz grasz "c" zmniejszone - jest jakby cię nie było - stajesz się muzyka. Kiedy raz tego doświadczysz, chcesz żeby to trwało, trwało i trwało.
Chyba jest tak, ze w Alchemii spełniliśmy jedno z naszych marzeń. Scena, na której stanęliśmy i zagraliśmy, stała się miejscem, gdzie po raz pierwszy spotkaliśmy się razem tak naprawdę. Spotkaliśmy tam również wspaniałą publiczność, dzięki której mogliśmy poznać się lepiej. I juz wiem, za co kocham koncertowe płyty najbardziej.
Wojtek Mazolewski - październik 2007

Tracklista:
1. Police Jazz (12m 30s)
2. Punk Freud (11m 29s)
3. Mademoiselle Madera (10m 05s)
4. Muzyka Pięciu Przemian (10m 45s)
5. Boogie Woogie Waltz (13m 50s)
6. Rozmowy z Kapokiem-Noc (9m 57s)

Inne informacje: Tutaj...

Wydawnictwo: Universal Music Polska.
Dodaj swoją opinię...
PODYSKUTUJ NA FORUM

Aktualizacja: 03.02.2008

Poprzednie Następne

OPINIE INTERNAUTÓW:

Obecnie brak wpisów.

Muzyka polska
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyka zagraniczna
CO NOWEGO?
STARE, NOWE I NAJNOWSZE
SHOW MUST GO ON!
NA POWAŻNIE
NAJ...LINKI
Muzyczny deser
MUZYKA Z GŁOŚNIKA...
EKRANIZACJA
LISTY PRZEBOJÓW
CHWILA WYTCHNIENIA
NO TO GRAJ
TROCHĘ SOFTU
NA FALI
UJAWNIJ SIĘ
WYWIADY
SZAŁ CIAŁ
PIGUŁKA
Muzyczny odlot
WYDARZENIA KULTURALNE
MODERN ROCK REV.
Listy przebojów
BILLBOARD SINGLES (18.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

EUROCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

UKCHART SINGLES (21.02)

1. ED SHEERAN - Shape Of You

Subskrypcja
ZAREJESTRUJ SIE (NOWY FORMULARZ)
Muzyczne szukanie

 
 
 

Tysiące tanich przedmiotów!
Tysiące tanich przedmiotów!

W górę

DNC | REKLAMA | POCZTA | POMOC | ZUIOP

Wszelkie prawa zastrzeżone - DNC WebDesign 2000 - 2018